www.NewTrader.pl   Księgarnia  | Kredyty mieszkaniowe  | Projekty domów
Google
ABC inwestowania  · Rynek kapitałowy  · Analiza fundamentalna  · Analiza techniczna  · Giełdowe FAQ  · Polish Capital Market
Ekonomia, Gospodarka, Finanse  · Przedsiębiorczość    · Unia Europejska    · Wiadomości  · Słownik  · 
 Home

Prywatyzacja przez giełdę

Rok 2005 upływa pod znakiem prywatyzacji spółek Skarbu Państwa za pośrednictwem GPW.

Pięcioletnia niemoc do prywatyzowania przez giełdę została przełamana jesienią zeszłego roku, gdy pod młotek trafiły akcje Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych oraz PKO BP. Po tych udanych prywatyzacjach obecny minister skarbu Jacek Socha podjął ambitne plany związane z prywatyzacją firm przez giełdę i teraz je realizuje. Udaje się dostarczać, tak jak zamierzono, prawie co miesiąc jedną państwową firmę na warszawski parkiet. Cykl przygotowywania prospektów emisyjnych i uzyskiwania zgód na dopuszczenie do obrotu publicznego spowodowały, że dopiero w tym roku inwestorzy na dobre mogą zasmakować w papierach prywatyzowanych firm. Indywidualnych graczy resort zachęca dyskontem, np. akcje Zelmera czy Polmosu Białystok mogli oni zamówić o 2 proc. taniej. Nic dziwnego, że oferty były sukcesem. Inwestorzy indywidualni, spodziewając się ogromnych redukcji zamówień, masowo korzystali z kredytów. Jednak kij ma dwa końce - w wypadku ustalenia ceny emisyjnej na wysokim poziomie trudno im było zarobić nawet na koszty kredytu. Tak się stało w przypadku Lotosu, a przede wszystkim Polmosu Białystok. Za to Zelmer i CIECH dały ponadprzeciętny zarobek.

Do prywatyzacji przez giełdę już wcześniej namawiał prezes GPW Wiesław Rozłucki. "Oferty prywatyzacyjne przynoszą rządowi relatywnie wyższe zyski z kolejnych prywatyzacji, a także wpływy podatkowe po wprowadzeniu spółek na parkiet. Jeżeli ludzie kupią akcje i zarobią, to będą skłonni przeznaczyć pieniądze na kolejne prywatyzowane przedsiębiorstwo. Jeżeli natomiast duże spółki nie trafiają na giełdę, następuje marginalizacja rynku, inwestorzy tracą zainteresowanie nim. Rządowi pozostaje więc sprzedaż akcji inwestorowi strategicznemu, który nie widząc, konkurencji oferuje niższe ceny. Ponadto przejmowana spółka często przestaje wykazywać zysk. Państwo na tym traci, bo nie uzyskuje dochodów, np. z podatku. Ten problem potwierdza się też na zagranicznych rynkach." - to jego słowa z przed roku.

Ostatnią spółką sprywatyzowaną przez giełdę był PKN Orlen w 1999 roku. Później nie prywatyzowano przez giełdę, głównie z powodu złej koniunktury.

Tegoroczne prywatyzacje:

Debiut akcji LOTOS S.A.

Debiut akcji Polmos Białystok S.A.

Debiut PDA ZETKAMA S.A.

Debiut akcji POLMOS LUBLIN S.A.

Debiut akcji CIECH S.A.

Debiut akcji ZELMER S.A.

W giełdowej poczekalni znajduje się PGNiG, który choć opublikował już prospekt emisyjny i chciał zadebiutować już 4 lipca, to na giełdę trafi zapewne dopiero we wrześniu, choć przeciwko opóźnieniu debiutu bardzo ostro protestują związki zawodowe, grożąc nawet strajkiem. Za to na progu wakacji rozpoczną się zapisy na papiery Zakładów Chemicznych "Police". W dalszej kolejności na parkiet powinny trafić: Elektrownia Kozienice, Zakłady Azotowe "Puławy" czy Grupa Energetyczna "Enea".

Czytaj także:
- Prywatyzacja przez giełdę - seminarium


<< 14 urodziny Giełdy Papierów Wartościowych Prywatyzacja GPW >>
XML error: not well-formed (invalid token) at line 4

Nowość: Blog