Funkcje rodziny a bezrobocie
Rodzina jest grupą naturalną opartą na związkach krwi małżeństwa lub adopcji. Jest to grupa o charakterze wspólnoty, której podstawową funkcją jest utrzymanie ciągłości biologicznej społeczeństwa. Członkowie rodziny powiązani są nie tylko więzami pokrewieństwa lecz również związkami prawno-ekonomicznymi. Młodzi członkowie tej wspólnoty, korzystają z tej opieki oraz świadczeń materialnych ze strony dorosłych. Zostają przez nich wprowadzeni w świat kultury. W rodzinie dzieci są wdrażane do odpowiednich norm zachowania, ich postępowanie podlega ocenie i kontroli z punktu widzenia wzorców i norm uznawanych przez rodziców. Kontrola ta ze względu na więź emocjonalną rodziców z dziećmi i stałe kontakty jest silna i trwała. Rodzina stwarza warunki do zaspokajania różnorodnych potrzeb psychologicznych i społecznych swoich członków. Chodzi tu głównie o potrzebę przynależności uczuciowej , bezpieczeństwa, stabilizacji. Rodzina określa bliżej cele i wartości, do których dzieci mają dążyć, przyczynia się do formowania konkretnych potrzeb i zainteresowań. Rodzice stosując określone metody wychowawcze, wpływają na to, jakimi metodami dzieci będą zaspokajały swoje potrzeby: czy realizując np. potrzebę uznania będą posługiwały się środkami właściwymi (np. dobra nauka) czy nieodpowiednimi (siła fizyczna). Wreszcie rodzina jest grupą społeczno-wychowawczą, która kultywuje określone normy i wartości realizując je za pomocą mniej lub bardziej świadomych metod i technik, posiada taką a nie inna strukturę wewnętrzną, tj. układ ról, pozycji i wzajemnych stosunków.
Skutki bezrobocia dotykają nie tylko jednostkę pozostającą bez pracy, ale także jej rodzinę. Taka sytuacja zakłóca a czasem po prostu uniemożliwia jej wypełnianie zadań.
Najbardziej oczywiste jest, że bezrobocie załamuje realizację funkcji ekonomiczno-konsumpcyjnej rodziny, która musi być spełniona, jeżeli rodzina ma trwać i wychowywać dzieci. Ludzie muszą się prawidłowo odżywiać, posiadać mieszkanie, ponosić koszty jego utrzymania i wyposażenia, organizować wypoczynek swój i dzieci, korzystać z dóbr kultury.
Aby zaspokoić podstawowe potrzeby rodziny bezrobotnych najpierw wykorzystują oszczędności, potem sprzedają rzeczy, następnie się zadłużają. Rezygnują z zakupów obuwia i odzieży, minimalizują spożycie żywności, nie korzystają z usług, dóbr kultury, turystyki, wyjazdów urlopowych, życia towarzyskiego. Najbardziej obciążające w opinii bezrobotnych są wydatki mieszkaniowe. Wysokość czynszów uniemożliwia ich systematyczne opłacanie, Zaległości narastają, narasta też poczucie zagrożenia eksmisją.
Również boleśnie odczuwają degradację materialna bezrobotni w średnim wieku, którzy, jak im się wydawało, osiągnęli stabilizację na pewnym poziomie. Z upływem lat mieszkania wymagają remontu, sprzęty i meble się psują, a brak dochodów uniemożliwia odtworzenie posiadanych dotychczas zasobów. Najdłużej ochraniane są potrzeby dzieci. Ale w przypadku długotrwałego bezrobocia i tych nie można zaspokoić. Reportaże prasowe z rejonów szczególnie nasilonego bezrobocia pełne są opisów dzieci niedożywionych, nie korzystających z żadnych form wypoczynku, nie mających własnych przyborów szkolnych. Tymczasem zaspokojenia potrzeb dzieci nie wolno odkładać „na później”. Niewłaściwe odżywianie, zaniedbania higieniczne, lecznicze czy edukacyjne nie dadzą się bowiem odrobić w najbardziej nawet „świetlnej przyszłości” a pokolenie, którego udziałem w dzieciństwie będą te nieprawidłowości, stanie się obciążeniem dla całego społeczeństwa.
Degradacja materialna wpływa też na realizację funkcji opiekuńczo- wychowawczej rodziny. Większość bezrobotnych, to ludzie znajdujący się w wieku aktywnego rodzicielstwa. Utrata pracy zmienia formy opieki nad dziećmi młodszymi. Bezrobocie matki z reguły oznacza odebranie dziecka z przedszkola ze względu na niemożność ponoszenia związanych z tym kosztów. Tymczasem przedszkole to nie tylko placówka opiekuńcza, ale przede wszystkim wychowawcza. Jej zdaniem jest pełnienie także funkcji wyrównawczej, szczególnie wobec dzieci z tych rodzin, w których wychowanie pozbawione jest elementów edukacyjnych, stymulujących rozwój intelektualny dziecka. Poziom wykształcenia bezrobotnych pozwala domniemywać, że są to w znacznej części takie właśnie rodziny. W wyniku komercjalizacji placówek oświaty pozaszkolnej te ważne formy rozwoju i wychowania dziecka są niedostępne dla tych, których rodziców nie stać na ponoszenie, niemałych przecież opłat. W rodzinach bezrobotnych już obserwuje się obniżenie aspiracji edukacyjnych dzieci starszych w związku ze stanem niepewności i zagrożenia.
Funkcja emocjonalno- ekspresyjna, tak ważna dla zawartości i trwałości rodziny również podlega wpływom bezrobocia, szczególnie długookresowego. Badania wykazują, że w pierwszej fazie bezrobocia następuje konsolidacja, zacieśnienie więzi rodzinnych. Bezrobotni otrzymują wsparcie psychiczne od innych członków rodziny. Starsze dzieci wykazują chęć do pomocy, poczucie odpowiedzialności, zamiary wcześniejszego podjęcia pracy. Ale wraz z wydłużaniem się okresu bezrobocia narastają konflikty w rodzinach. Wkład materialny bezrobotnego jest wysoko nieadekwatny do potrzeb rodziny. Bezrobotny mężczyzna - jeśli jego żona pracuje – boleśnie odczuwa tę zmianę ról.
Bezrobotny traci swą pozycję w małżeństwie i rodzinie, obniża się jego autorytet w oczach współmałżonka i dzieci. Źle zaczynają się układać stosunki rodzice – dzieci, ponieważ rodzice nie mogą zaspokoić oczekiwań konsumpcyjnych potomstwa. Rynek oferuje mnóstwo atrakcyjnych towarów a masmedia lansują określony poziom konsumpcji – niedostępny dla ubogich. Obniża się pozycja dzieci bezrobotnych w środowisku rówieśniczym, co nie uchodzi uwagi rodziców. Narasta poczucie lęku o przyszłość własna i dzieci.
Konflikty, wzajemne żale, obwinianie się, poczucie zawodu, bezradność wobec dzieci, dla których przestaje się być autorytetem – to wszystko naraża trwałość rodziny, nie sprzyja wypełnianiu niezwykle ważnej funkcji rodziny, jaką jest zapewnienie poczucia bezpieczeństwa.
Funkcja prokreacyjna. Młodzi ludzie – jak wynika z własnych obserwacji deklarują zamiar rezygnacji z zawarcia małżeństwa i przesunięcie w czasie decyzji urodzenia dziecka. Ale nie należy spodziewać się ograniczonej prokreacji w rodzinach już istniejących. Niewielka znajomość metod regulacji urodzeń, stosowanie metod o małym stopniu skuteczności, może prowadzić do „wymuszonych” urodzeń w rodzinach bezrobotnych wbrew ich możliwościom materialnym i wychowawczym
Funkcja socjalizacyjna – biorąc pod uwagę wszystko, co do tej pory rozważaliśmy – jest w rodzinach bezrobotnych narażona na ograniczenia i deformacje. Bieda, konflikty, napięcia – nie stanowią właściwego klimatu do wszechstronnego rozwoju dzieci, rozbudzania szerszych zainteresowań, kształtowania pozytywnego systemu wartości, wzorów i norm postępowania, wprowadzania w obszar kulturowy.
Okazuje się, że rodziny bezrobotnych funkcjonują w sposób bezplanowy, bezzadaniowy, utrwalając przy tym zarówno u dorosłych jak i u dzieci roszczeniowe postawy wobec państwa i jego instytucji. Sytuacja taka sprzyja „kształtowaniu się osobowości uzależnionej od zewnętrznych warunków”. Dzieci mają utrudnione kształtowanie umiejętności samorealizacyjnych.
| Komentarze do artykułu: |
| Zazul | 2010-04-26 10:26:06 |
| kTO TO POWIEDZIAŁ? |
| |
Za pomoc w przygotowaniu tego
działu serdecznie dziękujemy pani Marcie Nowakowskiej, studentce Zarządzania
i Marketingu na Politechnice Częstochowskiej.
|
Nowość: Blog |
 |
Forum |
 |
Reklama |
 |
|
|
|