Historia myśli ekonomicznej
Starożytni Grecy nie rozwinęli spójnej teorii ekonomii. Stosowali ją za to w praktyce. Znali pewne formy ubezpieczeń i operacji kredytowych, byli doskonałymi handlowcami. Jeszcze bardziej praktyczni byli Rzymianie. Od samego początku byli ludem rolniczym, toteż większość dzieł dotyczących szeroko rozumianych dziedzin ekonomicznych, które napisali rzymscy autorzy traktowało o zarządzaniu majątkiem ziemskim.
Po upadku Rzymu nastał chaos, podczas którego podupadła nie tylko gospodarka, ale i nauka ekonomii. Na szczęście w XI wieku Europa się odradza. Tematykę ekonomiczną poruszali wtedy głównie teologowie, z pośród których najważniejszym był niewątpliwe Tomasz z Akwinu. Zajmował się teorią własności prywatnej i wspólnej, którą dziś nazwalibyśmy publiczną. Podobnie jak Arystoteles potępiał pożyczanie na procent, czyli lichwę.
Powszechną praktyką, zarówno w Cesarstwie Rzymskim jak i w późniejszych królestwach i księstwach średniowiecza i renesansu było tak zwane psucie pieniądza. Pieniądz w tych czasach to przede wszystkich monety ze szlachetnych metali - złota i srebra. Prawo do bicia monety mieli tylko władcy, niekiedy go jednak nadużywali, produkując monety o mniejszej zawartości kruszcu niż powinni. Pozwalało im to uzyskiwać dodatkowe dochody. Dość długo nie dostrzegano negatywnych skutków tego rodzaju praktyk. Zmieniło się to dzięki Oresmiusowi, biskupowi Lisieux (ok. 1320 - 1382) i jego kontynuatorowi, znanemu nam skądinąd ...Mikołajowi Kopernikowi. Obaj w swoich badaniach ekonomicznych koncentrowali się na zagadnieniach związanych z pieniędzmi, obaj przeciwstawiali się jego psuciu i wskazywali negatywne konsekwencje tego procederu. Możemy ich uznać za prekursorów monetaryzmu.
Od XVI do XVIII wieku ludzie w większości głównych państw Europy wierzyli w ekonomiczną teorię merkantylizmu. Merkantyliści twierdzili, że kraj powinien zachowywać się tak, jak kupiec walczący o dominację na rynku. Rząd powinien zatem wspomagać przemysł poprzez wprowadzanie przepisów pozwalających na utrzymanie kosztów robocizny oraz innych kosztów produkcji na niskim poziomie. Taka polityka spowoduje, iż wyroby krajowe będą tanie, a więc ich eksport (sprzedaż towarów za granicę) będzie duży. W ten sposób kraj może osiągnąć trwałą nadwyżkę w handlu zagranicznym.
"Nadwyżka w handlu zagranicznym" jest stanem, w którym eksport przewyższa import. Nadwyżka jest dla merkantylistów tym, czym są zyski dla kupca. Zatem za wyeksportowane towary do kraju będzie dopływać pieniądz w postaci srebrnych i złotych monet. Zgodnie z tym, w co wierzyli wówczas ludzie, zapasy złotych i srebrnych monet były prawdziwą miarą zamożności danego narodu.
Merkantyliści sformułowali szereg zaleceń dla państwowej polityki gospodarczej, niemniej nie próbowali zająć się nauką ekonomii, nie szukali praw i zależności rządzących gospodarką. Zrobili to w XVII wieku dopiero fizjokraci. Twórcą tej doktryny był nadworny lekarz francuskiego Ludwika XV, króla Słońce - Françoise Quesnay (1694-1774). Opracował on tzw. Tablicę Ekonomiczną, czyli pierwszy model ekonomiczny całej gospodarki. Fizjokraci uznali ekonomię za naukę przyrodniczą, gospodarkę przyrównywali do żywego organizmu. Głosili wyższość rolnictwa nad innymi działami produkcji, zwalczali protekcjonistyczne poglądy merkantylistów. Fizjokraci byli zwolennikami wolnego handlu, przedsiębiorczości i liberalizmu. Quesnay i jego zwolennicy wywarli ogromny wpływ na ojca nowoczesnej ekonomi - Adama Smitha.
Adam Smith. Tak naprawdę naukę o ekonomii możemy podzielić na dwa okresy - "przed" i "po" Smithie. Był synem szkockiego urzędnika celnego, profesorem uniwersytetu, filozofem i etykiem. Do historii przeszedł jednak jako autor pięciotomowego dzieła Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów (1776), w której wyłożył nie tyle praktyczne porady dla polityków gospodarczych - jak czynili to merkantyliści (choć nie stronił i od takiej tematyki), co skoncentrowała się na zagadnieniu nowatorskim - wyłożył prawa rządzące ekonomią. Rozważał kwestie podziału pracy, stopy procentowej, wynagrodzenia czynników produkcji (ziemi, pracy i kapitału). Jeszcze konsekwentniej niż fizjokraci domagał się wolności handlu, wolnej konkurencji i sprawiedliwych, niskich podatków. Był zwolennikiem własności prywatnej, państwu pozostawiał pełnienie roli "stróża nocnego", czyli dbałość o porządek i przestrzeganie prawa.
Jednym z uczniów Afreda Marschalla był student Cambridge John Maynard Keynes. Okazał się on być najbardziej wpływowym ekonomistą od czasów Adama Smitha. Jego Ogólna teoria zatrudnienia, procentu i pieniądza (1936) spowodowała przewrót w klasycznej ekonomii. Keynes odrzucił prymat wolnej konkurencji i liberalnej polityki handlowej. Jego zdaniem państwo powinno aktywnie działać na polu gospodarczym, nie zadawalając się rolą "nocnego stróża". Wpływ na przyjęcie idei Keynesa miał Wielki Kryzys, który wstrząsnął gospodarką światową w latach trzydziestych. Zdaniem wielu współczesnych, Kryzys obnażył nieskuteczność polityki opartej na ekonomii klasycznej.
Keynes storzył nowy kierunek w ekonomii, nazywany od jego nazwiska keynesizmem. Prawie wszyscy ekonomiści stali się zwolennikami interwencjonizmu państwowego w gospodarce. Prawie, ale nie wszyscy! Do największych adwersarzy Johna Maynarda należeli przedstawiciele tzw. młodszej szkoły austriackiej, a zwłaszcza Ludwig Edler von Mises (1881-1973) i Friedrich von Hayek (1889 - 1992). Obaj byli zwolennikami gospodarki wolnej od interwencji państwa, jakkolwiek Hayek dopuszczał działalność państwa na rynku, ale na bardzo restrykcyjnych warunkach. Zarówno on, jak i Mises mieli zupełnie inną wizję Wielkiego Kryzysu i jego przyczyn niż Keynes.
Oczywiste problemy, jakie niosła polityka oparta na poglądach Keynesa i jego kontynuatorów spowodowały, że w latach siedemdziesiątych znowu łaskawym okiem zaczęto spoglądać na liberalną ekonomię przedkeynesowską.
Popularność zdobyła Szkoła Chicagowska, nazywana tak, gdyż wielu z jej prominentnych przedstawicieli było pracownikami wydziału ekonomii na Uniwersytecie w Chicago. Najbardziej znani "chicagowiacy" to Milton Friedman i George Stigler, Harry Markowitz, Merton Miller, Robert Lucas i wielu innych.
Obecnie współistnieje wiele różnych szkół ekonomii, odwołujących się albo do keynesizmu, albo do ekonomii klasycznej. Przedmiotem polemiki są zarówno mechanizmy ekonomiczne jak i cele, które powinno stawiać się przed polityką gospodarczą.
Za pomoc w przygotowaniu tego
działu serdecznie dziękujemy pani Marcie Nowakowskiej, studentce Zarządzania
i Marketingu na Politechnice Częstochowskiej.
|
Nowość: Blog |
 |
Forum |
 |
Reklama |
 |
|
|
|