Nawet bez podwyższania stawek podatki stopniowo rosną
07.12.2005
Nawet bez podwyższania stawek podatki stopniowo rosną. Z powodu zamrożenia waloryzacji przedziałów skali PIT obciążenia są coraz wyższe.
Oprócz tego wzrastają również stawki zdrowotne czy stawki VAT. Dzieje się tak bez rozgłosu, prawie niezauważalnie - pisze "Gazeta Prawna". W efekcie - dodaje dziennik - część osób, którym ostatnio podwyższono płace na przykład o wskaźnik inflacji, zapłaci wyższe podatki.
"Gazeta Prawna" wyliczyła, że każdy z nas odda w przyszłym roku fiskusowi od kilkudziesięciu do kilkuset złotych więcej. Na przykład osoba, która osiągnie w tym roku przychody z pracy w wysokości 50 tysięcy złotych zapłaci nieco ponad 10 tysięcy podatku. Gdyby nie zamrożono progów podatkowych, kwoty wolnej od podatku i kosztów uzyskania przychodów to podatek byłby niższy o blisko 550 złotych.
Dziennik dodaje, że gdyby zwaloryzowano skalę w przyszłym roku, obciążenia podatkowe dla tych samych dochodów w 2006 roku byłoby mniejsze aż o blisko 700 złotych. Więcej na ten temat - w "Gazecie Prawnej".
|