Archives

All posts for the month Wrzesień, 2016

Baza noclegowa w miejscowości Jarosławiec z całą pewnością nie potrzebuje reklamy. Każdy, kto zna nieco polskie wybrzeże wie doskonale, że to przepiękna wieś typowo rybacka, położona na północy kraju, na terenie województwa zachodniopomorskiego. Stanowi ona niezwykłą bazę turystyczną, z której ochoczo korzystają turyści. Znakomicie odnajdzie się tu ten, kto lubi spokój i leżenie beztrosko na plaży, jak też ten, kto z przyjemnością uprawia sporty wodne. Szczególnie ochoczo przyjeżdżają tu zwłaszcza te osoby, które lubią biegać. Polityka tej nadmorskiej miejscowości jest wręcz prosportowa. Z tego powodu właśnie odbywają się tu zawody organizowane dla biegaczy, podczas których można sprawdzić swoją tężyznę na piaszczystej plaży.

Jarosławiec to miejscowość typowo rybacka, jedna z najpopularniejszych nawet w Europie. Na miano to zasłużyła sobie z tego powodu, że obfituje w piaszczyste, piękne oraz pełne zieleni plaże, które upodobali sobie turyści. Zdarza się, że niektórzy przyjeżdżają tu rok po roku po to, aby w tej przepięknej okolicy złapać w płuca tak cenne dla zdrowia pierwiastki jodu. Koniecznie będąc w tych stronach trzeba przejść się niezwykle czarownym klifem, na którym rosną soczyste, zielone rośliny. Jest tu również dużo płodnych lasów, gdzie przyjeżdżają najlepsi w kraju grzybiarze. Mówią oni, że jesień w tych okolicach to jedno z najpiękniejszych zjawisk, jakie jest w stanie stworzyć przyroda.

Koniecznie będąc w tych stronach trzeba udać się do Muzeum Bursztynu w Jarosławcu. Jest to prywatny obiekt, który przedstawia znakomite eksponaty, jakie zadziwiają każdego, kto interesuje się tym cennym kruszcem. Ci, którzy mają w sobie żyłkę poszukiwacza skarbów, koniecznie powinni udać się na plażę, która po sztormach potrafi wyrzucać przecudnej urody bursztyny. Trudno wyobrazić sobie większą pamiątkę od fragmentu brązowego kamienia, który będziemy w stanie pokazać znajomym oraz rodzinie jako naszą zdobycz.

W Jarosławcu przede wszystkim można uprawiać sporty wodne. Przyjeżdża tu wiele osób, które pasjonują się w sportach ekstremalnych. Spotkać można tutaj surferów, których wyczyny potrafią przyprawić o zawrót głowy, jak również miejsce to ze względu na duże zasoby zieleni upodobali sobie miłośnicy biegania. Warto przy tym wiedzieć, iż każdego roku odbywa się tu wielkie święto biegaczy, do którego mają szansę przygotować się wszyscy.

Wśród wielu miejsc i pomników rozsianych po całej Polsce, mających na celu upamiętnienie Józefa Piłsudskiego, którego zasługi w dziele niepodległości trudno przecenić, na szczególną uwagę zasługuję pomnik bardzo nietypowy, bo w formie kopca – czyli Kopiec Piłsudskiego w Krakowie. Planując skorzystać z krakowskich noclegów podczas dłuższego pobytu w tym urokliwym mieście, warto tak zaplanować czas, aby odwiedzić to niezwykłe miejsce.

Kopiec Piłsudskiego to jeden z czterech krakowskich kopców. Jego budowę rozpoczęto w 1934 roku (dokładnie 6 sierpnia, czyli w 20-tą rocznicę wymarszu I Kadrowej z krakowskich Oleandrów) z inicjatywy Związku Legionistów Polski. Początkowo miał on upamiętniać heroiczną walkę narodu polskiego o odzyskanie wolności po 123 latach zaborów i nosić nazwę Kopca Niepodległości. Jednak po śmierci Marszałka, w maju 1935 roku, zapadła decyzja o zmianie nazwy na obecną. Budowa kopca trwała aż do 1937 roku, przez 3 lata krakowianie z poświęceniem pracowali przy jego usypywaniu. Wysiłek opłacił się – choć to najmłodszy krakowski kopiec, to jest także najwyższy – mierzy 36 metrów.

Mało jednak brakowało, o już 4 lata po skończeniu budowy, kopiec przestał by istnieć. W 1941 roku, podczas okupacji niemieckiej, Hans Frank – generalny gubernator Krakowa, wydał rozkaz zniszczenia tego pięknego symbolu niepodległości i hartu ducha Polaków. Rozkaz ten nie został jednak wykonany. Kolejną próbę zniszczenia Kopca Wolności podjęli komuniści poprzez jego zalesienie. Na szczęście i ich plany nie powiodły się. W 1980 roku rozpoczęto prace, które przywróciły dawną świetność kopca, a w dniu 12 maja 2015 roku na Kopcu na stałe zawisła flaga Polski.

Kopiec, poza oficjalną nazwą, ze względu na to, że do jego budowy została użyta ziemia ze wszystkich pól bitewnych, na których walczyli polscy żołnierzy podczas I wojny światowej, a także z licznych pobojowisk II wojny światowej, posiada również alternatywne nazwy: Kopiec Wolności lub Mogiła Mogił. Kopiec zlokalizowany jest w malowniczej scenerii Lasku Wolskiego (w niewielkiej odległości od ZOO), na najwyższym wzniesieniu Pasma Sowińca – czyli wzgórzu Sowiniec (358 m n.p.m). Wejście na kopiec jest bezpłatne i nie ma ograniczeń czasowych, w związku z tym można kopiec odwiedzić zarówno w dzień, jak i w nocy – co z pewnością będzie niezapomianym przeżyciem.

 

Rowy to bardzo mała osada rybacka, której stała liczba mieszkańców nie przekracza czterystu osób. Letnisko położone jest na Wybrzeżu Słowińskim w bliskim sąsiedztwie Słowińskiego Parku Narodowego, który ochrania swoją mocą obszary natury o powierzchni 18618 ha. W pobliżu letniska można podziwiać wysokie na trzydzieści metrów klify – uwielbiane przez turystów poszukujących kameralnych miejsc do odpoczynku.

"Polska Riwiera" według miesięcznika "Wprost"

Rowy zostały nazwane "Polską Riwierą" przez powszechnie znany i poczytny tygodnik. Ten awans w rankingach mógł zagrażać utracie renomy letniska kameralnego, na szczęście jeszcze się to nie stało – baza noclegowa dopiero się rozwija, chociaż nie jest powiedziane, że osada będzie nastawiona na turystykę masową. Noclegi w Rowach oferują bogactwo ofert, które zadowoli miłośników organizowania wypoczynku we własnym zakresie – dostępne są różne standardy wypoczynku, od niskich wymogów po bardzo wysokie, a ceny są odpowiednio dostosowane do proponowanych warunków.

Plaża z dala od cywilizacji

O pełnym odcięciu osady od cywilizacji nie ma mowy, ale można mieć wrażenie, że Rowy to szansa na ucieczkę od wielkiego miasta. Letnisko może pochwalić się dwoma plażami, przy czym jedna z nich stanowi numer 1: tutejsza plaża dla naturystów jest najbardziej lubiana przez zwolenników nagości. Plaża ta jest dzika, a jej piaski mają piękne złociste zabarwienie. Jest oznaczona jako "naga plaża", zatem widok osób bez kostiumów kąpielowych nie powinien nikogo bulwersować. Druga plaża jest "tekstylna" i typowa dla nadbałtyckich miejscowości. Mikroklimat służy relaksowi, wpływa na poprawę zdrowia i urody. Bałtyk słynie z potężnych mocy energetyzujących, dlatego ludzie decydujący się na wakacje nad polskim morzem, wracają do swoich domów cudownie odmienieni.

Spacer po okolicy

Pierwsze dni pobytu nie sprzyjają schodzeniu z plaży, ale po jakimś czasie okolica sama kusi do odbywania długich spacerów – można udać się na podziwianie przepięknych klifów, a także na wycieczki rowerowe – tras jest tutaj pod dostatkiem, a służą one kontaktowi z przyrodą. Warto zwiedzić świątynię w stylu neoromańskim, którą wybudowano w I połowie XIX wieku.